czwartek, 12 kwietnia 2018

Nasze poddasze

Raz jeszcze wrócę do naszego poddasza za sprawą publikacji, artykułów i wielu pozytywnych opinii. Cieszę się , że mój pomysł na adaptację starego strychu zdobył tak duże uznanie wśród czytelników prestiżowych portali wnętrzarskich jak
ELLE DECCORATION https://www.elle.pl/decoration/artykul/zagladamy-na-klimatyczne-przytulne-poddasze

INTERNITY HOMEhttps://internityhome.pl/inspiracje/realizacje/loftowe-wnetrze-poddaszu/?utm_source=facebook&utm_medium=post&utm_campaign=20180126_na_poddaszu&utm_term=realizacja&utm_content=link
oraz HOMEBOOKhttps://www.facebook.com/homebookpl/posts/1802805283064063.
To dla mnie ogromny sukces. Powiem szczerze, że byłam zaskoczona tak dużą  ilością wspaniałych opinii i komentarzy. Pozostaje mi tylko zabrać się za kolejne "moje wnętrza".
Dzięki😀💓👌. Pozdrawiam. Dorota


niedziela, 18 lutego 2018

Pisanki ażurowe II i mech chrobotek

Kolejną kolekcję moich pisanek postanowiłam pokazać w otoczeniu soczystej zieleni mchu- chrobotka reniferowego. Mech, a w zasadzie porost, ujął mnie już zimą przy tworzeniu "żywych bombek". Dziś komponuje doskonałe tło i zestawienie z bielą gęsich pisanek. Myślę, że takie połączenie, świetnie może zdobić wielkanocny stół. Zobaczcie. Co o tym sądzicie?










poniedziałek, 12 lutego 2018

Ażurowe pisanki 1


Dziś chciałam pokazać pierwszą kolekcję moich tegorocznych pisanek. Część , a w zasadzie większość utrzymana w folkowym klimacie, kilka bardziej współczesnych ( prosty wzór, brak malowanych ornamentów). Zarówno jedne jak i drugie eksponuję w bolesławieckiej ceramice
w otoczeniu drewna. Wzorem ubiegłych lat, każda pisanka jest inna, nie powtarzam wzorów. Oczywiście nie zatrzymuję się na stworzonej kolekcji- przygotowuję drugą i myślę równie atrakcyjną. Pozdrawiam odwiedzających, tworzących, twórczych i otaczających się twórczością❤
Całą kolekcję można kupić w galerii http://www.szeptkazimierza.pl/index.html.
Wykonuję również indywidualne zamówienia 😊












I trochę wiosny 😃


niedziela, 21 stycznia 2018

Metamorfoza poddasza

Z pomocą wielu rąk wykończone.
A mam na myśli oczywiście poddasze, a dokładnie część loftową- otwartą. Nie bez przyczyny piszę
o pomocnych rękach, albowiem większość prac remontowych i budowlanych wykonali domownicy
i najbliższa rodzina. Ekipę budowlaną wpuściłam dopiero do zrobienia gładzi, ułożenia kamienia na kominie i malowania ścian.
Do urządzania wnętrza to już nikogo nie dopuściłam 😊. To była tylko i wyłącznie moja działka- radosna twórczość 😀, I tak krok po kroku zaaranżowałam i urządziłam nową domową przestrzeń.
Inspiracją do stworzenia takiego właśnie poddasza były dla mnie artystyczne strony, min. takie jak:
https://www.planete-deco.fr/
http://www.pufikhomes.com/
https://www.freundevonfreunden.com/
http://ladnydom.pl/czterykaty/0,0.html
https://www.elle.pl/decoration
http://decoroom.pl/
https://www.homebook.pl/
https://nowoczesnastodola.pl/

We wnętrzu chciałam uzyskać maksymalną przestrzeń, której mi brakuje na parterze domu. W tym celu pozostawiłam odsłonięte belki, które powiększają pokój i tworzą dodatkowy element ozdobny. Również ogromne znaczenie w powiększeniu wnętrza ma ilość okien (4), białe ściany i biała cegła
na kominie. Unikałam zakupu ciężkich mebli oraz meblościanek - które kojarzą mi się z pospolitymi masówkami. Eklektyzm- właśnie na ten styl tak naprawdę postawiłam. Znajdziemy tu bowiem kilka elementów industrialnych, które mocno zarysowują wnętrze czarnym kolorem ( drabina, lampy, stoliki), PRL- czyli aksamitne fotele, stół z krzesłami i szafka rtv oraz wszechobecne dodatki skandynawskie, które miały za zadanie ocieplić klimat i sprawić aby miejsce było przyjazne, naturalne. Przyjazny i relaksacyjny klimat  tworzą również rośliny.











Dorzucam również zdjęcie metamorfozy fotela. Czyszczenie i wybór aksamitnej tkaniny obiciowej to moja działka. Wymiana gąbki i obicie to praca tapicera.
Po zakup tkanin obiciowych polecam http://sklepmagiawnetrz.pl/  w Puławach.


środa, 27 grudnia 2017

Odświętne poddasze

Pisałam już o moich fotelach i krzesłach po liftingu, pisałam o wiosennych dodatkach na poddaszu. W dzisiejszym poście będzie o aranżacji wnętrza, roślinach i świątecznych akcentach.
Urządzając poddasze założyłam , że będzie loftem ( częściowo otwartą przestrzenią) w klimacie PRL, ze skandynawskimi akcentami. Takie domowe Hygge, gdzie w wolnych chwilach będę delektować się dobrym filmem, książką, muzyką, czasami winem.  Oczywiście w obecności roślin, miękkich tkanin i świec. Domownikom pomysł również przypadł do gustu, szczególnie jak się okazało tym najmniejszym- czyli kotom. Do czarnych metalowych lamp dokupiłam dworcowy zegar i zamówiłam u pana Marcina ( złota rączka) drabinę. Wszystko mocno zarysowane w białej przestrzeni ścian i komina. Potem ustaliłam, że pojawią się szarości i granat złamane soczystą ochrą. Drewniane belki sufitowe pomalowałam początkowo na biało, ale były niewidoczne. Przemalowałam zatem na szaro. Dokupiłam dużą szarą kanapę narożną i przerobiłam 2 krzesła na podobny kolor. Do aksamitnych granatowych foteli dokupiłam granatowy regał na porcelanę. A wisienką na torcie miał być aksamitny fotel w miodowym kolorze. Długo zastanawiałam się nad komodą czy szafką RTV. Ostatecznie wybór padł na dębową rtv Vox z kolekcji Nature. Jeśli chodzi o stół , to aby uniknąć schematyczności i efektu " mebli pod kolor" 😉 - kupiłam orzechowy.
IKEA pomogła dokończyć moje urządzanie.
A w związku ze Świętami Bożego Narodzenia szybko pojawiły się lampki, świece i światełka. Przybyło roślin w doniczkach, szkle, słojach i bombkach. 
Zobaczcie.


















Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny.
Szczęśliwego Nowego Roku!!!



poniedziałek, 25 grudnia 2017

Kolejne święta w stylu folk


 W tym roku wyjątkowo mało czasu poświęciłam na przygotowanie świątecznych dekoracji.
Do ostatnich dni pochłonięta pracą zawodową nie miałam czasu ani przemyśleć czego chcę, ani tym bardziej stworzyć nic nowego. W przedświątecznej bieganinie pomiędzy pracą, warsztatami i innymi zajęciami, trafiałam jednak przez przypadek w miejsca, gdzie udało mi się nabyć kilka fajnych rzeczy. Na przykład na Jarmarku Świątecznym w Kazimierzu Dolnym kupiłam piękne słowiańskie dekoracje: Diducha , Beregynię i Anioła ze słomy.
Diduch to w tradycji wschodniosłowiańskiej pierwszy skoszony podczas żniw snop pszenicy i owsa lub niemłóconego żyta, ustawiany kłosem do góry w kącie izby na Boże Narodzenie. Uważany był za wróżbę urodzaju w następnym roku i traktowany jako swego rodzaju talizman przeciw złym mocom. Trzymano go w domu do Trzech Króli, a następnie rytualnie palono.
Beregynie natomiast utożsamiane były z rusałkami czy mamunami. Te żeńskie demony miały być duszami dziewcząt, które utonęły. Według wierzeń ludowych strzegły ukrytych skarbów. Zamieszkiwały porosłe tatarakiem brzegi rzek, jezior i stawów.













Na choince zawisły tegoroczne ozdoby które stworzyłam wspólnie z uczniami oraz osikowe aniołki i gwiazdki kupione na szkolnym kiermaszu. Parapet ozdobiły brzozowe świece wykonane przez męża mojej koleżanki. I tak oto powstał folkowy klimat - czyli tak jak lubię.
Wyzwaniem jednak okazało się moje poddasze, które jest utrzymane w nieco innym klimacie,
ale o tym w następnym poście.
Pozdrawiam serdecznie i życzę Wesołych Świąt!
Dorota