sobota, 27 sierpnia 2016

Zakończenie wakacji z bolesławiecką ceramiką


     Od kilku lat kolekcjonuję ceramikę bolesławiecką. Nie napiję się w domu kawy w żadnym innym kubku. Nie wiem dlaczego tak jest, ale nawet jak idę do mamy po sąsiedzku, to ze swoim kubkiem. Herbata też najlepsza jest z dzbanka ceramicznego
i najdłużej trzyma ciepło. I zupa lepiej smakuje
w miseczce w kwiatki. Dziś część mojej kolekcji zawitała na podwórku. Wszystko za sprawą gości i grilla. Jeszcze nie wszystko napełnione jedzeniem, ale lada moment znajdą się na stole kiełbaski, karkówka i boczek.
Uwielbiam swoją ceramikę, a dziś wyjątkowo się prezentuje,
bo w promieniach zachodzącego słońca.








6 komentarzy:

  1. Piękna zastawa i jakie uroczyste zakończenie wakacji. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :-).

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowna zastawa :)
    piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna kolekcja Dorotko :)
    skubnę trochę ciasta .. smakowicie wygląda
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękna! Jaka niesamowita kolekcja:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudny zestawik. Dziękuję za te zdjęcia. Jestem na starcie w kolekcjonowaniu tej ceramiki i nie byłam pewna jak będzie wyglądać taka mieszanka wzorów. Wygląda cudnie. :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję