sobota, 7 marca 2015

Pisanek nadszedł czas...


Ponieważ w dalszym ciągu gęsie pisanki są moimi faworytkami, to i w tym roku spróbowałam własnych sił. Dremelem " na wykończeniu" udało mi się wywiercić 20 pisanek. Mój co prawda nie stary ale bardzo prymitywny sprzęt działa resztką sił. Rzeźbię tylko wtedy gdy nikogo nie ma w domu, bo nikt oprócz mnie nie zniósłby jego huku.
Pierwsze pisanki stworzyłam w ulubionym wzorze, który powtarzam od 2 lat. Kolejne, były czystą improwizacją. Bez wyrysowania, inspiracji. Po prostu " co mi w duszy gra...". Jedne bardziej folkowe inne designerskie- bardziej współczesne.  Zobaczcie zatem efekty mojej pracy. 


















13 komentarzy:

  1. Piękne!!! Dosłownie odbiera mowę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mistrzostwo świata! Piękne, zupełnie nowa odsłona. za każdym razem coraz piękniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczęka mi opadła , są odjazdowe , piękne pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowna , koronkowa robota. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś niesamowitego!!!! A może można jakoś kupić takie cudeńka, hm???? Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę o kontakt mailowy. dorotamikolaj@o2.pl

      Usuń
  6. Po Pani Twórczości nie czuć i nie widać ledwo żyjącego dremelka:) To Pięknie o Pani świadczy! Szacunek do Twórczości:)

    OdpowiedzUsuń
  7. O Boże, u Ciebie już pisanki, a ja jeszcze nie pochowałam szyszek!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie absolutnie piękne! Chylę czoła, podziwiam cierpliwość i precyzję...Cudeńka.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie absolutnie piękne! Chylę czoła, podziwiam cierpliwość i precyzję...Cudeńka.:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję